W opublikowanym niedawno poście z odkryciami grudnia znalazły się między innymi pudry do konturowania marki Inglot, które dziś chciałabym Wam pokazać z bliska oraz w praktyce.
Na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć swatche kolorów pudrów Inglota zestawione z innymi popularnymi brązerami.
Pod
kątem współpracy Pudry Modelujące HD wypadają
najlepiej, ze względu na najlepszy stosunek pigmentacji do łatwości
użycia. Nie robią plam jak Miyo, są delikatniejsze i łatwiejsze w
blendowaniu niż W7 i przede wszystkim są o wiele bardziej miękkie i
napigmentowane niż mój ulubiony wcześniej NYX. Poza tym kolor 505 jest
odrobinę ciemniejszy i cieplejszy, dzięki czemu dużo lepiej współgra z
moją cerą i mogę go użyć do konturowania całej twarzy, a nie tylko pod
kości policzkowe.
Pudry te idealnie nadają się do
konturowania również jasnych i zimnych odcieni skóry. Są miękkie i
łatwe do rozcierania, chociaż nieznacznie pylą. Największą zaletą jest
jednak świetna pigmentacja, dzięki której można uzyskać zarówno mocny
jak i delikatny efekt i to niewielką ilością kosmetyku i pracy. Jasne, rozświetlające
odcienie dobrze utrwalają korektor, czy podkład, a nawet lekko
przedłużają jego trwałość. Najlepiej sprawdzają się jednak pod oczy, czy na
szczyty kości policzkowych i środek twarzy, gdzie nałożone bezpośrednio na podkład dają rozświetlenie mocne, wyraźne, a z pudrem pod spodem subtelniejsze.
L - P: Inglot 503, 501, 505, 509, 82 i brązery: NYX Taupe, Miyo Sun Kissed, W7 Honolulu |
Równie zadowolona jestem z różu. Mój w numerze 82 jest neutralnym delikatnym matowym lekko przybrudzonym różem, który wygląda bardzo naturalnie i sprawdzi się na większości karnacji. Trzeba jednak uważać, bo i on jest mocno napigmentowany, zatem wystarczy odrobina, w najlepiej nałożona miękkim pędzlem.
L - P: Inglot 503, 501, 505, 509, 82 i brązery: NYX Taupe, Miyo Sun Kissed, W7 Honolulu |
Pudry doskonale się rozcierają i łączą, a na mojej cerze wytrzymują do końca dnia.
Obecnie najczęściej używam rozświetlacza 503 pod oczy i na szczyty kości policzkowych, a brązera 505 do konturowania całej twarzy. Ciemnej 509 używam tylko pod kości policzkowe, gdy zależy mi na wyostrzeniu rysów, a żółtej 501 na szczyty kości policzkowych lub na całą twarz, gdy chcę dodać podkładowi odrobinę żółtych tonów. Do tego róż o numerze 82 i makijaż twarzy mam skończony.
Na poniższych zdjęciach użyłam wszystkich odcieni według powyższej kolejności.
![]() | ||||
Po lewej gotowy makijaż, po prawej od góry: 1. 501 na całą twarz, 503 pod oczy i na szczyty kości policzkowych, 505 do konturowania 2. 509 pod kości policzkowe 3. z różem 82 |
Podsumowując absolutnie je uwielbiam i gorąco Wam polecam! ;)
Skusiłyście się na któryś z tych pudrów? Koniecznie napiszcie jaki brązer jest Waszym numerem jeden :)
Daje bardzo ładny efekt :)
OdpowiedzUsuńJa używam bronzera z My Secret.
Muszę wypróbować już tyle osób je zachwala.
OdpowiedzUsuńZakup Hakuro 505 chodzi mi po głowie, a bronzer Bahama mama śni mi się po nocach ;) musi być mój ;)
OdpowiedzUsuńHakuro... dobre sobie... o Inglota mi chodziło hehehe
Usuńchyba jakiś pędzel chodzi Ci po głowie ;>
UsuńTak, właśnie myślałam o Hakuro H14 i tak mi się napisało.. ;).bo podobno idealnie nadaje się do konturowania :)
UsuńMyślę że i Hakuro i Inglot są niezłym wyborem ;)
UsuńDużo osób poleca te pudry z Inglota, jak kiedyś trafie na ich wysepkę to muszę je pomacać :)
OdpowiedzUsuńŚwietny efekt, nie miałam tych pudrów ;)
OdpowiedzUsuńAle masz śliczną cerę :)
OdpowiedzUsuńheh masz cerę jak modelka - eeee bez porównania :) Sto razy piękniejszą! :)
OdpowiedzUsuńPudry bardzo mi się podobają :]
Dziękuję ale tylko z grzeczności nie będę zaprzeczać ;)
UsuńNie zaprzeczaj bo prawdę napisałam :) I zaprzeczyć nie wypada :)
UsuńCzuję się skuszona :-) Najbardziej podobają mi się 503 i 505 :-)
OdpowiedzUsuńA mi nie bardzo wychodzi konturowanie mojej buzi więc na razie tylko je 'obczję' w sobotę ;)
OdpowiedzUsuńJeśli chcesz zacząć, to polecam coś jasnego, delikatnego i z miękkim pędzlem :)
UsuńJa bardzo lubię bronzer Honolulu ;))
OdpowiedzUsuńTe nowe pudry modelujące HD są genialne. Na razie mam 509 i używam go tak samo jak Ty, ale jeszcze planuje zakup 505 i jakiegoś matowego różu do policzków. Na razie mam numer 88 ale on jest z delkantym brokatem :))
OdpowiedzUsuń82 jest bardzo uniwersalny i matowy, więc polecam sprawdzić przy okazji :)
UsuńA ja cały czas szukam bronzera dla siebie - muszę zajrzeć do Inglota :)
OdpowiedzUsuńJak wykończę Mineralize Skinfinish Natural z MACa to się wybiorę do Inglota po puder HD, ale chce sypki, bo on ma chyba taki bardziej rozświetlający efekt z tego co słyszałam ;)
OdpowiedzUsuńMożliwe, w sumie nie interesowałam się sypki przez ich rozmiar, są za duże, a ja mam już tyle pudrów... ;) no dobra, przekonałaś mnie. też chcę! ;)
UsuńBardziej niz bronzer zainteresowal mnie rozswietlacz, jestem wlasnie w trakcie poszukiwan :)
OdpowiedzUsuńSą świetne! Oczywiście, jeśli szukasz czegoś matowego, a ja długo szukałam :)
Usuńa ja właśnie zastanawiam się czy postawić na Inglot 505 czy moze jednak Bahama Mama ;D
OdpowiedzUsuńFajne te inglotowskie produkty, Muszę zajrzeć i pomacać. Szczególnie bronzer.
OdpowiedzUsuńNa pewno kiedyś je kupię, aktualnie używam anastasia beverly hills
OdpowiedzUsuńOjj sama chętnie bym wypróbowała ABH! aczkolwiek cena, ilość moich brązerów i dostępność troszeczkę mnie hamują ;)
Usuńojoj jak 509 ładnie wygląda!
OdpowiedzUsuńTen inglotowski żółtek bardzo fajny! O.O
OdpowiedzUsuńMuszę przyznać, że podoba mi się taki zestaw :)
OdpowiedzUsuńmam z Inglota 505 i jest bardzo fajny,ale niestety dobijam pomału już dna :) teraz chyba zakupię dwa kolory jeden chłodny 505 i coś cieplejszego,żeby je mieszać
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że tak wychodzą najlepiej :) a teraz jest dużo nowych kolorów, więc jest z czego wybierać :)
Usuńbardzo fajne pudry :)
OdpowiedzUsuńja chwilowo odstawiłam bronzer ale jak do tej pory moim ulubionym jest czekoladka z Bourjois :)
Ładna kolekcja :) ja na razie mam małe doświadczenie z takimi pudrem. Używam brązera z Wibo i różu Celia
OdpowiedzUsuńŻałuje, że nie mam bezpośredniego dostepu do Inglota. Kiedy będę w Polsce na pewno skuszę sie na brązery:)
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze okazji ich używać, ale 503 mnie zauroczył :)
OdpowiedzUsuńpodoba mi się efekt, bardzo ładnie wygląda na twarzy
OdpowiedzUsuńMasz fascynującego bloga! Będę zaglądała, życzę dalszych sukcesów i wytrwałości :)
OdpowiedzUsuńhttp://mjrm-madeline.blogspot.com/2015/01/i-feel-older.html zapraszam serdecznie na mój blog. Proszę o klikanie w banery po prawej stronie bloga, to dla mnie bardzo ważne. Każdy komentarz i obserwacja będzie odwzajemniona.
Ja muszę kupić brązer z Inglota. Ma świetny kolor:)
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie to wszystko się prezentuje.:D
OdpowiedzUsuńsuper sie prezentuja :)
OdpowiedzUsuńZ każdej strony dziewczyny kuszą tymi pudrami - zastanawiam się nad 505, choć ten z Nyxa też chciałabym wypróbować.
OdpowiedzUsuńTak jak widać na zdjęciu - NYX jest zimniejszy i ma lekko czerwone tony i u mnie nie sprawdzał się solo do konturowania, ale przede wszystkim ma lekką pigmentację i jest bardzo zbity, więc praca z nim nie należała do najłatwiejszych :)
Usuńale masz ładną cerę <3
OdpowiedzUsuńjeszcze nie miałam żadnego pudru do modelowania z inglot, ale mnie kuszą:)
Ja mam brązer Bahama Mama i na razie nie zamienię go na inny :D
OdpowiedzUsuńA mnie on w ogóle nie kusił ;)
UsuńNie miałam jeszcze nic z Inglota. Efekt bardzo ładny :)
OdpowiedzUsuńNie mialam wczesniej niczego z tej marki, ale chetnie bym wyprobowala. Bardzo ladny efekt :)
OdpowiedzUsuńSłyszałam o nich wiele, ale obecnie jestem zakochana w Kobo Sahara <3:)
OdpowiedzUsuńMyślałam nad nim, ale u mnie jednak Inglot > Kobo, więc wybór był oczywisty ;)
UsuńRzadko "bawię się" w konturowanie twarzy, a jeśli już, to najczęściej używam tych kosmetyków, które już mam - kilka róży, brązerów, sporadycznie rozświetlaczy. Lubię produkty matowe i bez drobin (honolulu czy brązer z Catrice, róże przeróżne ;)), jeśli chodzi o rozświetlacze, to lubie te dające efekt tafli, a nie bombki.
OdpowiedzUsuńpiękny efekty!!
OdpowiedzUsuńSuper efekty! :) Chętnie wypróbuję !
OdpowiedzUsuńSuper efekty! :) Chętnie wypróbuję !
OdpowiedzUsuńŁadny efekt, ale tyle odcieni, że nie wiem które wybrać :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładne kolorki :)
OdpowiedzUsuńJa wyznaczyłam sobie nagrodę już po zakończonej pozytywnie walce z sesją... Ufff... Kolor nr 508 bardzo przypadł mi do gusty- nie za chłodny, nie za zimny(a wiec unikniemy efektu brudnego lica:P ). Cieszę się, że jest więcej studentek kierunków technicznych, które przepadają za kosmetykami:) Przynajmniej nie czuję się osamotniona ;) Od dziś uważnie obserwuję :)
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie i gratuluję zaliczenia sesji :) a kolory typowo zimne, szare sama lubię, ale jako dodatek :)
Usuń