środa, 28 stycznia 2015

Najlepszy żel do mycia twarzy od La Roche Posay

Dziś będzie krótko i konkretnie, bo zarówno tytuł, jak i niedawny post z ulubieńcami roku (klik) już zdradziły główny punkt recenzji.


A dzisiejszym bohaterem jest oczywiście żel do mycia twarzy marki La Roche - Posay z serii Effaclar. W Polsce dostaniemy go w większości aptek, w tym internetowych, w cenie około 30zł za 200ml i 40-50 za 400ml w opakowaniu z pompką. 


Opakowanie jest praktyczne i wygodne - mechanizm jest sprawny i pozwala płynnie regulować ilość wydobywanego produktu. Sam żel natomiast jest dość zwarty, nie spływa łatwo i tylko nieznacznie się pieni, przez co idealnie nadaje się do pracy ze szczoteczką do mycia twarzy.


Najważniejsze są jednak działanie i efekty i to z nich jestem najbardziej zadowolona. Effaclar doskonale oczyszcza cerę, ogranicza powstawanie niedoskonałości oraz w niewielkim stopniu zmniejsza przetłuszczanie się. Moja skóra po jego użyciu jest odrobinę ściągnięta, jednak nie przesusza się, i wystarczy nawet lekki krem, żeby pozbyć się tego uczucia.
Jestem z niego bardzo zadowolona i polecam chociaż wypróbować, jeśli jeszcze nie miałyście ku temu okazji. 

Używałyście tego żelu? A może inny produkt z serii Effaclar? Koniecznie dajcie znać jak się u Was sprawdziły :)

20 komentarzy:

  1. nie miałam okazji jeszcze go testować, mam w domu jakąś próbkę i ciekawa jestem czy przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam go i bardzo dobrze domywa :) jednak trochę wysusza. Effaclaru miałam też kremy K, AI i Duo

    OdpowiedzUsuń
  3. La Roche Posay posiada w swojej ofercie wiele ciekawych i skutecznych w działaniu kosmetyków, a żel do mycia do twarzy jest jednym z nich :) Kultowy, podobnie zresztą jak Efaclar DUO+ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój drugi ulubieniec od tej marki :)

      Usuń
  4. Musze go wreszcie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam inny w planach do zakupu ale za tym się rozejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To seria nie dla mojej skóry, ale słyszałam o niej sporo dobrego. Chyba kupię mężowi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy go nie miałam ale trochę czytałam o tym żelu :). Może kiedyś go wypróbuję, na razie pozbywam się zapasów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w zapasach bywa tylko kolejne opakowanie tego żelu ;)

      Usuń
  8. Jeśli jest taki dobry to napewno w przyszłości wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię tę markę kosmetyczną i myślę, że w przyszłości chętnie wypróbuję ten żel choć SLS nie bardzo mi w nim odpowiada..

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie lepiej sprawdza się Dermablend z Vichy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja za Vichy nie przepadam, więc od dawna używam tylko tego :)

      Usuń
  11. Nie miałam tego żelu, ale szukam czegoś dobrego do twarzy także zapiszę do sobie. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jeszcze nie miałam okazji poznać się z ta firmą

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio odeszłam od żeli do mycia twarzy na rzecz kombinacji olejek + mydło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama też zaczynam od olejków, ale za mydłami nie przepadam. Savon noir jest ok, ale dla mnie tylko ono. W przypadku reszty mam wrażenie, że zostawiają mi dziwną warstwę na skórze :/

      Usuń

Komentarze sprawiają największą frajdę i ożywiają tego bloga, dlatego śmiało! Wyrażajcie swoje zdanie ;) za co Wam bardzo dziękuję :)