![]() |
| One - Photo - Post ;) |
Na powyższych zdjęciach musiałam się trochę pobawić kontrastem, żeby w ogóle było widać, że coś mam na twarzy, a i tak efekt nie powala ;) Na żywo jest lepiej i bardziej efektownie :)
Tak więc na górnej powiece mam MACzka w roli bazy i trzy środkowe cienie z górnego rzędu rajskiej palety Sleek. Na dolną powiekę nałożyłam również trzy środkowe cienie z górnego rzędu drugiej nowości Sleek - Vintage Romance. (Obie palety tutaj klik, VR jest na zdjęciu do góry nogami). Kreska wykonana czarnym eyelinerem w żelu od Maybelline (alternatywnie fioletowym), a na dolnej linii wodnej z uporem oswajam się z cielistą kredką Max Factor, chociaż wolę ciemniejsza, a najlepiej czerń ;) Do tego dalsza zabawa sztucznymi rzęsami, tym razem połówki Ardell.
Na dużym zdjęciu widać moje lekko turkusowe końcówki włosów, które swoją drogą są ostatnio w fantastycznej kondycji! Jak się zbiorę to w końcu Wam pokażę je w całości ;)
Miłego weekendu Wam życzę!
