Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TAG. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TAG. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 lutego 2014

TAG Makijaż po Polsku

Od niedawna po sieci krąży świeżutki TAG Makijaż po Polsku. Ponieważ uważam go za wyjątkowo udany, to postanowiłam się dołączyć do zabawy :)


Myślę, że jest to dobra opcja, jeśli makijażem lubicie się bawić, a czasami brak pomysłu. Niedawno sama doszłam do etapu eksperymentów (i sukcesów) z zielenią (której przecież unikałam i nie wyobrażałam sobie użyć na górnej powiece!), więc zdecydowanie pora na coś nowego ;)

Użyte polskie produktu + puder bambusowy Biochemia Urody

O kosmetykach, które mogłam użyć myślałam już wcześniej, ale w praktyce okazało się, że mam ich zaskakująco dużo. Nie bez znaczenia były tu świąteczny zestaw od Lirene, skąd mam krem BB i czarną kredkę oraz odkrycie, że Kobo jest Polską firmą. Wyciągnęłam też dawno nieużywany puder z Inglota i róż Bell. Z resztą wszystko widać na zdjęciu ;) Zapomniałam jednak o pudrze bambusowym z Biochemii Urody, którego nadal używam w każdym makijażu. Poniżej efekty. 

Mój Makijaż po Polsku, policzki są straszne i wydają się ogromne brr

No nie powala ;) Fajna zabawa, jednak kilku kosmetyków bardzo mi brakowało. Przede wszystkim bronzera. Nie wyobrażam sobie już makijażu bez tego kosmetyku i na lato będę musiała pomyśleć o jakimś w kremie. Brakowało mi też korektora oraz rozświetlacza, a także czegokolwiek do podkreślenia brwi. Ponieważ zamierzam wyjść do ludzi z tym makijażem, to trochę oszukałam i dorzuciłam powyższe pozycje. Poniżej wersja polska i z taka z paroma niezbędnikami ;)

Wersja polska + niezbędniki ;)

Na całą powiekę nałożyłam brzoskwiniowy pyłek od mySecret, a w wewnętrznym kąciku ten w kolorze białym / srebrnym. Zewnętrzny kącik zaznaczyłam kredką z Bell, która świetnie się roztarła przy pomocy cienia Kobo. Do tego roztarta kredka Lirene, a na usta konturówki Kobo (fuksja na zewnętrzny kontur, wypełnienie koralem) z odrobiną błyszczyku Bell. Na powyższym zdjęciu przy okazji możecie zauważyć bronzer z NYXa, bez którego nie wyobrażam sobie już makijażu. Ideał!

Swatche. Koralowa konturówka jest znacznie mniej pomarańczowa

A przy okazji! Super Pharm dołączyło do mojego cyklu postów 10 za 10 ;) i od dziś można kupić kilka ciekawych produktów w tej cenie. Cała gazetka TU. Stamtąd też pochodzi grafika. 


Z chęcią pooglądam Wasze wersje tego makijażu, zatem wszystkich zapraszam do zabawy :)

Co do jakości kosmetyków to jest różnie. Z tych z postów 10 za 10 jestem oczywiście zadowolona, ale krem Lirene jest koszmarnie nie wydajny (ale o tym kiedyś napiszę osobny post), a kredka odbiła mi się na górnej powiece po 30 minutach, mimo bazy i roztarcia. Kredki do ust też średnio. Przy pisaniu posta piłam kawę i na koniec zostały tylko na brzegach ust ;)