poniedziałek, 14 kwietnia 2014

MAC powder blush Trace Gold

Dziś chcę Wam napisać o moim pierwszym (i już nie jedynym jupi) produkcie MAC do twarzy, czyli różu w kolorze Trace Gold. Jego wykończenie to Sheertone Shimmer, czyli mocno błyszczące.


Możemy go dostać w stacjonarnych salonach MAC oraz na ich stronie internetowej w cenie 96zł za 6g produktu, ale obecnie na polskiej stronie jest niedostępny.


Producent określa kolor jako złoto z blaskiem i zupełnie się z tym zgadzam. Ma złote, brązowe i pomarańczowe tony, więc jest to odcień idealny dla ciepłych karnacji w tonacji żółtej, brzoskwiniowej i oliwkowej. Moim zdaniem w ogóle nie sprawdzi się na bardzo jasnych i zimnych cerach oraz tych wpadających w róż.


Róż jest delikatny i słabo napigmentowany. Przy normalnej aplikacji uzyskujemy nim głównie ocieplenie i rozświetlenie, a nie sam kolor. Ten widoczny jest dopiero w sztucznym świetle lub cieniu, po nałożeniu kilku warstw. W związku z tym Trace Gold idealnie sprawdzi się jako róż na cerach jasnych oraz jako rozświetlacz dla ciemniejszych.


Aplikacja jest bardzo łatwa i przyjemna. Róż jest dosyć twardy i zbity, ale nie sprawia problemów w aplikacji. Dzięki temu natomiast nie osypuje się i pozwala na pełną kontrolę ilości jaką nabieramy na pędzel i aplikujemy na twarz.


Trwałość jest bez zarzutu. Na mojej cerze wytrzymuje w niezmienionym stanie cały dzień.


Trace Gold nie jest kolorem łatwym do uchwycenia. Nałożony w niewielkiej ilości pięknie rozświetla i dodaje zdrowego koloru na policzkach, ale robi to bardzo dyskretnie i trudno go zauważyć. Z tego względu doskonale się sprawdzi w roli rozświetlacza, dla ciepłych, niezbyt jasnych karnacji :)

*zdjęcia przez ciemne szkoło z filtrem ;)
Obecnie jest to mój ulubiony róż i to po niego sięgam najczęściej. Z jeden strony trochę brakuje mi w nim takiego efektu wow i bardziej wyraźnego koloru, a z drugiej jest dla mnie idealny. Na mojej twarzy wygląda bardzo naturalnie i idealnie do niej pasuje. Świetnie też współpracuje z bronzerem i rozświetlaczem. Nawet bez roztarcia nie trudno zauważyć granice między tymi produktami.


Polecam go wszystkim Dziewczynom o ciepłej karnacji, które lubią tego typu odcienie. Natomiast wszystkim mogę polecić sam róż, bo jego jakość, wydajność i wybór odcieni sprawiają, że wart jest swojej ceny.

Miałyście ten róż, jak się u Was sprawdził? A może możecie mi polecić inne kolory róży MAC, bo mam ochotę na więcej? :)

26 komentarzy:

  1. mnie się podoba :) bardzo ładny efekt daje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na razie szukam bardziej "różowych" róży. :) Planuję zrobić malutki napad na Inglota w celu zakupienia jakiegoś różu, bo podobno są dobrej jakości. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inglot ma rzeczywiście niezłą ofertę, ale nie wiem jak z jakością. Mnie pasują też róże NYXa, z tej kolekcji co Taupe :)

      Usuń
    2. Na róże z NYXa nie zwróciłam nigdy wcześniej uwagi. :)

      Usuń
  3. piekny kolor, uwielbiam takie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny! Do mnie dzisiaj przywędrował Well Dresed :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Jest też na mojej liście, ale w przyszłości dalszej ;)

      Usuń
  5. W opakowaniu mnie nie zachwyca, ale na twarzy wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo pomyślałam - po pierwszych zdjęciach - bez szału, ale za to efekt na buzi:) Mega!

      Usuń
  6. To chyba coś dla mnie :)
    Cudownie wygląda na buzi! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na buzi wygląda ślicznie, nawet lepiej niż w opakowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor różu zupełnie nie dla mnie, ale Tobie pasuje! Odkąd miałam pudry MAC zaufałam ich jakości, trwałości i wydajności:) Obecnie mam bronzer oraz BB krem i pierwsze testy wyszły pomyślnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama zaczęłam od fioletowego Paint Pota, a teraz mam malutką kolekcję produktów tej firmy i ochotę na więcej ;) Nie wiem dlaczego byłam tak nieprzekonana, więc teraz nadrabiam ;)

      Usuń
  9. Pięknie się prezentuje u Ciebie, bardzo naturalnie. Ja z MAC nie mam jeszcze nic, ale jeśli o róże chodzi to marzy mi się Well Dressed. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej liście też jest, wydaje się taki uniwersalny :) Aczkolwiek róże najlepiej jest "zmacać", bo na ten nigdy bym się nie zdecydowała po zdjęciach w sieci :)

      Usuń
  10. Jak on pięknie rozświetla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego idealnie sprawdza się też jako rozświetlacz i pewnie tak go będę używać latem :)

      Usuń
    2. Oj tak, na lato będzie idealny :)

      Usuń
  11. śliczny kolorek i pięknie się prezentuje na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba bym sobie z nim nie poradziła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod jakim względem? W użyciu jest bardzo prosty, idealnie się nakłada i rozciera, a do tego jest delikatny więc krzywdy nie zrobi :)

      Usuń
  13. Na policzkach prezentuje się przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam róż z MAC w kolorze takim śliwkowym. Chyba breath of plum się nazywa, po dwóch latach codziennego używania dobiłam maleńkiego denka. Trwałość rewelacyjn, jestem z niego bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak tu uzbierać 5 opakowań z Back 2 MAC? :D ehh nie ma lekko ;)
      nie sądziłam, że jest aż tak wydajny, jestem pod wrażeniem i dzięki za informację :)

      Usuń

Komentarze sprawiają największą frajdę i ożywiają tego bloga, dlatego śmiało! Wyrażajcie swoje zdanie ;) za co Wam bardzo dziękuję :)