piątek, 14 listopada 2014

Kremy do stóp Balea

Pora wprowadzić odrobinę pielęgnacji w tym tygodniu! Najlepiej takiej porządnej i wartej polecenia, dlatego też dziś zapraszam Was na post o takiej jednej perełce i jej uzupełnieniu, czyli świetny zestawie do stóp od Balea.


Pierwszy produkt to krem z mocznikiem Balea Urea Fusscreme, który jest podstawowym punktem pielęgnacji stóp moich oraz mamy już od bardzo dawna. Krem zawiera 10% stężenie urea i jest po prostu świetny. Doskonale nawilża i odżywia, a przy regularnym stosowaniu sprawia, że stopy są dobrze nawilżone i miękkie


Konsystencja jest gęsta, treściwa i długo się wchłania, a czasami mam nawet wrażenie, że nie wchłania się do końca pozostawiając lekko tłusta powłokę na skórze. Z tego względu oraz mojego lenistwa używam go tylko na noc, najlepiej w komplecie ze skarpetkami. 


Drugi krem - Balea Schrunden Salbe - to produkt do zadań specjalnych. W jego przypadku stężenie mocznika wynosi aż 25%, a jak wiadomo:
Mocznik zastosowany w stężeniach powyżej 10% działa złuszczająco, reguluje rogowacenie naskórka, zmiękcza skórę oraz zwiększa przepuszczalność warstwy rogowej naskórka, dzięki czemu ułatwia wnikanie składników aktywnych w głębsze warstwy skóry.*


Ten krem polecany jest do stosowania głównie na miejsca szczególnie przesuszone i zrogowaciałe jak pięty, czy w moim przypadku śródstopie, jednak ponownie z lenistwa stosowałam go na całe stopy, zwykle nie codziennie. Efekt? Porządnie zmiękczona skóra przede wszystkim. Poza tym lekkie wygładzenie i odżywienie. Myślę, że stosowany dłużej i regularnie, ale miejscowo przyniósłby zdecydowanie lepszy efekt, jednak używany częściej na całe stopy powodował ich marszczenie jakbym dopiero co wyszła z długiej kąpieli. Mimo to byłam zadowolona z ogólnego efektu i na pewno jeszcze do niego wrócę.


Oba kremy dostępne są w drogeriach DM w cenie odpowiednio około 2 i 3€, ale wiem, że można je dostać także w polskich sklepach internetowych, jednak wtedy za wersję 10% trzeba zapłacić około 15zł. Dostępna jest również wersja 5% oraz równie dobry krem do rąk z tej serii. 

Gorąco polecam Wam obie wersje w zależności od Waszych potrze i oczekiwań, ale myślę, że nikt się na nich nie zawiedzie.

A jaki krem do stóp jest Waszym ulubieńcem?

* źródło BiochemiaUrody klik

17 komentarzy:

  1. ja bym kupiła ten z 25 % ;) uwielbiam kremy z mocznikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. 10 znam, ale 25 nie widziałam, następnym razem muszę nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam urea i jeszcze pomarańczowy:) stosowałam na noc i byłam b zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańczowy z Balea? nie widziałam, muszę nadrobić :D

      Usuń
  4. Chciałabym ten drugi :D Moim ulubieńcem niezmiennie jest kremik od Avon Planet Spa do dłoni, stóp i łokci:) Mistrz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się, że jest do łokci. Zwykle to oznacza, że jest dobry ;) przyjrzę mu się gdy tylko dostane katalog :)

      Usuń
  5. Kremów do stóp z Balea jeszcze nie miałam ! Ale wszystko przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też zamierzam w końcu je wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam obydwa i był świetne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach znowu spotykam firmę Balea :) ależ mnie kuszą ich kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są naprawde niezłe, zwłaszcza biorąc pod uwagę ceny :)

      Usuń
  9. Ja mam chyba starą wersję z 5% zawartością mocznika i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej wersji jeszcze nie wypróbowałam :)

      Usuń
  10. Nie mam ulubieńca, ba, ja nawet kremu do stóp nie mam. Zazwyczaj o nich zapominam aż są okropnie twarde, używam skarpet peelingujących po któych są super gładkie i zaraz znowu zaczynam hodować brzydale :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skarpet jeszcze nie próbowałam, ale zdecydowanie by mi się przydały :D

      Usuń

Komentarze sprawiają największą frajdę i ożywiają tego bloga, dlatego śmiało! Wyrażajcie swoje zdanie ;) za co Wam bardzo dziękuję :)