środa, 5 listopada 2014

Neonowy róż od Zoeva

Bohater dzisiejszego postu to połączenie moich dwóch wielkich miłości – marki Zoeva oraz intensywnych kolorów na ustach, czyli fantastyczny produkt, jakim jest Luxe Cream Lipstick.


Wszystkie produkty Zoeva można dostać w ich sklepie internetowym, który prowadzi wysyłkę do Polski oraz w naszych krajowych sklepach internetowych, między innymi Minti Shop, z którego pochodzi mój egzemplarz.
Cena 35zł.


Kolorów obecnie jest niewiele (5), a ten, na który zdecydowałam się na początek to Floral Crown. Jest to jasny, bardzo intensywny róż, w odcieniu neutralnym, raczej w kierunku chłodnego. Kolor jest bardzo mocny i rzuca się w oczy, więc na pewno nie jest to opcja dla fanek naturalnych i delikatnych ust.


Ogromną zaletą tej szminki jest jej... opakowanie! Piękne, proste, metalowe, z zamykaniem na magnes. Wystarczy zbliżyć zatyczkę i klik! zamknięte. Niby gadżet, ale za to jaka frajda! :D


Konsystencja jest niesamowicie przyjemna! Bardzo kremowa, gęsta i miękka. Sunie po ustach stawiając opór większy, niż balsamy, ale mniejszy, niż większość matowych produktów w tej kategorii.



Chyba największym plusem pomadki Zoeva jest jej pigmentacja. Wystarczy już najcieńsza warstwa do uzyskania pełnego i równego krycia. Podobnie jest, gdy nakładamy ją pędzelkiem.
Kolejnym plusem jest trwałość. Na nieużywanych ustach wytrzymuje kilka godzin, spokojnie powyżej pięciu. Nieznacznie schodzi przy suchym jedzeniu i piciu (porządnie odbijając się na kubkach), mocniej, ale nie całkiem, przy tłustych potrawach.


Nie zauważyłam, żeby barwiła usta i zdecydowanie ich nie wysusza. Niestety trochę podkreśla suche skórki, ale to na tyle z jej wad.


Podsumowując: ja ją bardzo lubię i mam ochotę na więcej, a Wam gorąco polecam!

A jakie jest Wasze zdanie o marce Zoeva? I jak Wam się podoba ten kolor?

19 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze żadnych kosmetyków ani pędzli zoeva. Ta pomadka ma prześliczny odcień! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na moim blogu niedawno była recenzja innego koloru, u mnie nie podkreśla skórek, bo mocno nawilżam na noc usta, za to odbija się wszędzie. Nie kupię ponownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz ide sprawdzić, który kolor wybrałaś :)
      moje usta też zwykle są nawilżone, jednak czasami pojawia się słaby dzień ;)

      Usuń
  3. kolor jest śliczny, ja jestem strasznie nakręcona na ich pędzle ale cena mnie powstrzymuje;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nie jest najprzyjemniejsza, ale zdecydowanie są jej warte :) gorąco polecam!

      Usuń
  4. Cudny kolor, bardzo mi się podoba. Z tą firmą nie miałam jeszcze do czynienia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie wygląda. Z kolorówki Zoeva jeszcze nic nie próbowałam. No nic jeszcze to nadrobię ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja znam na razie tylko pędzle, piękny kolor ma ta pomadka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czaiłam się na te szmineczki i dziś kupiłam kilka zupełnie innych produktów Zoeva ;)
    jutro ide do paczkomatu sesese
    kolor pomadki piękny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na post z zakupami! :D bardzo ciekawa jestem, na co się zdecydowałaś :)

      Usuń
  8. Mnie bardziej ich pędzle interesują, ale pomadka śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda cudownie! Może to dziwne, ale ostatnio wybieram szminki ze słabszą pigmentacją, za to mocno nawilżające, lubię sobie stopniować efekt. Ostatnio stawiam na Revlon, zarówno szminki jak i masełka do ust spełniają oba warunki. Zoeva bardzo mi się podoba, ale coś mam wrażenie, że leżałaby nieużywana, mimo że taka piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie produkty też mam, ale lubię je dużo mniej ;) Nie ma to jak mocno napigmentowana, matowa pomadka, która nie wysusza ust ;)

      Usuń
  10. Kolor piękny, niestety ja nie przepadam za takimi mocnymi akcentami na ustach

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma nic bardziej energetyzującego, niż neonowe róże na ustach :) Nie miałam jeszcze żadnej szminki z Zoevy, ale może to się kiedyś zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  12. boski kolor :) mam zamiar zaopatrzyć się w kilka pędzli, a tutaj coraz więcej pięknej kolorówki widzę :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Co za kolor, zdecydowanie w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze sprawiają największą frajdę i ożywiają tego bloga, dlatego śmiało! Wyrażajcie swoje zdanie ;) za co Wam bardzo dziękuję :)